Zakończenie Pucharu Gdyni 2014 - słoneczne Karwiny

Tego roku zawodnicy nie mogli trafić lepiej, na Karwinach przywitała ich przepiękna polska złota jesień, wiosenna temperatura i wiele atrakcji. Puchar Gdyni obejmuje biegi i nordic walking, tak więc fani aktywnego spędzania czasu mieli w czym wybierać.

karwiny nordic walking

Najlepszymi tegorocznymi zawodami Pucharu Gdyni do tej pory były te pierwsze,  witomińskie, w związku z czym Karwiny miały wysoko postawioną poprzeczkę. Ogólnie rzecz biorąc, do sukcesu Witomina przyczyniło się kilka czynników, a przede wszystkim: ciekawa trasa, doskonała pogoda i bojowa, lecz pozytywna atmosfera. Jak było na Karwinach? Pod tymi względami bardzo podobnie. Większość osób spodziewała się deszczu i błota, a tu na niebie ukazało się ciepłe słońce, które wysuszyło podłoże i świetliście przenikało przez liście drzew. Do tego trasa była w całości (z wyjątkiem może 20 metrów kostki) leśna i pokryta liśćmi, co pozwalało na cieszenie się walorami estetycznymi okolicy. Okazało się, że jesień nie musi być wcale ponura i zniechęcająca, dzięki czemu humory zawodnikom dopisywały, a tego zepsuć nie mogło nawet kilka bardziej wymagających podejść.

nordic walking gdynia

Dzień na Karwinach rozpoczął się od godziny 9:00, od pierwszych startów dziecięcych. Biegały zarówno kilkulatki, maluchy, które dopiero nauczyły się chodzić, jak i starsza młodzież. To oni wspólnymi siłami pokazali, że młode pokolenie też potrafi czerpać radość z aktywności fizycznej, a komputer nie jest (wbrew powszechnej opinii) ich jedyną rozrywką. Następnie odbyły się biegi dla dorosłych na dystansie 8 km, a po nich, na tę samą odległość ruszyli miłośnicy kijów. Kilkanaście minut przed każdym startem (również dzieci) prowadzona była wspólna rozgrzewka. Co ważne, poszczególne dekoracje odbywały się bezpośrednio po zakończeniu zmagań w danej dyscyplinie, w związku z czym nie mieliśmy do czynienia z przestojami i przedłużającymi się w nieskończoność okresami oczekiwania na swój puchar. Każdy zawodnik otrzymał pamiątkowy medal,  do tego najlepsi zostali nagrodzeni pucharami, a szczęściarze, w wyniku losowania, dostali kupony do salonu masażu Masu Masu.

gdynia karwiny

Głównym organizatorem i sprawczynią całego zamieszania na Karwinach była Przewodnicząca Rady Dzielnicy pani Iwona Wiczling, która wręczała wszystkie nagrody, rozdawała medale i dzielnie dopingowała zawodników.

nadleśnictwo gdańsk

Podsumowując, warto dodać, że impreza przebiegła nadzwyczaj sprawnie, a wszyscy uczestnicy kończyli swoje dystanse z uśmiechem na ustach. Czego więcej oczekiwać? Może drobnego posiłku regeneracyjnego, ale jak wiemy, nie wszystko na raz. Na razie na pewno należy się spodziewać kolejnej imprezy na Karwinach w roku następnym.

gdynia

Tymczasem Puchar Gdyni 2014 dobiegł końca. Teraz jeszcze czeka nas zakończenie Pucharu Bałtyku 29 listopada w Łebie, po czym trzeba zacząć zbierać siły na następny sezon.

Alicja Niemiec